Ten serwis używa cookies i podobnych technologii, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej »

Zrozumiałem

Droga publiczna nie stanowi miejsca parkowania pojazdów

Droga publiczna nie stanowi miejsca parkowania pojazdów fotolia.pl

Mieszkaniec lokalu położonego przy drodze publicznej powinien tak parkować swój samochód, aby był on bezpieczny i nie może tego obowiązku przerzucać na zarządcę drogi publicznej.

Tak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie w postanowieniu z 3 marca br., sygn. akt III SA/Kr 1716/16.

W analizowanej przez sąd sprawie starosta zatwierdził zmianę organizacji ruchu, którą m.in. wprowadzono na stałe całkowity zakaz zatrzymywania się pojazdów na drodze publicznej.

Mieszkaniec domu położonego przy ulicy objętej zakazem parkowania wniósł skargę na rozstrzygnięcie starosty, twierdząc, że ma w tym interes prawny. Jak tłumaczył skarżący:

Wprowadzony zakaz całkowitego zatrzymywania się utrudnia mieszkańcom codzienne, prawidłowe funkcjonowanie. Wielu mieszkańców ul. K posiada małe dzieci, w związku z tym parking w pobliżu domu jest konieczny. Dzieci muszą być odwożone do szkoły jak również do lekarza.

Dojście wraz z dziećmi do samochodu znacznie oddalonego od miejsca zamieszkania jest szczególnie uciążliwe, zwłaszcza zimą, czy też podczas niekorzystnych warunków atmosferycznych, co w konsekwencji może narażać dzieci na utratę zdrowia. Dzieci Państwa M., B. i S. mają astmę. Rodzice nie mogą sobie pozwolić na codzienne dłuższe, nieraz kilkukrotne spacery wraz z dziećmi do oddalonych pojazdów.

W domach na ulicy K zamieszkują również osoby w podeszłym wieku, które mają problemy z poruszaniem się, osoby wymagające opieki. Dojście tych osób do samochodów oddalonych znacznie od miejsca zamieszkania jest znacznie utrudnione, a niejednokrotnie niemożliwe. Wprowadzenie stałego zakazu zatrzymywania się znacznie utrudni pomoc tym osobom przez osoby trzecie. Zakaz w obecnej postaci uniemożliwi mieszkańcom, jak i mieszkańcom wymagającym pomocy innych osób trzecich prawidłowe, codzienne funkcjonowanie, jak chociażby dostarczenie zakupów, opału, materiałów budowlanych czy dostarczenie podstawowych sprzętów. Zatrzymanie samochodu wbrew wprowadzonemu zakazowi naraża ich na ryzyko otrzymania mandatu.

WSA uznał jednak, że okoliczność, że skarżący jest mieszkańcem lokalu mieszkalnego przy ul. K w M nie gwarantuje takiej osobie prawa do parkowania na drodze publicznej, jaką jest ul. K w ww. miejscowości.

Żaden przepis Prawa o ruchu drogowym ani też inne ustawy nie przyznaje prawa osobie, która mieszka w budynku lub mieszkaniu przy drodze publicznej, do parkowania na tejże drodze publicznej. Z art. 46 ust. 1 Prawa o ruchu drogowym wprost wynika, że zatrzymanie i postój pojazdu są dozwolone tylko w miejscu i w warunkach, w których jest on z dostatecznej odległości widoczny dla innych kierujących i nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub jego utrudnienia. Ocena zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego lub utrudnienia tego ruchu na ul. K w M także nie stanowi sfery interesu prawnego skarżącej.

Tym samym w ocenie WSA należy wskazać, że z żadnej wskazanej przez skarżącą okoliczności nie wynika, aby zatwierdzona zaskarżonym aktem organizacja ruchu na drodze publicznej dotyczyła interesu indywidualnego skarżącej, opartego na normie prawa materialnego kształtującej jej sytuację prawną.

Skoro skarżąca strona nie wskazała przepisu prawa materialnego będącego źródłem jej interesu prawnego jak i nie określiła jakie prawa zostały naruszone przez zaskarżony akt, to jak podał WSA skarga jest niedopuszczalna. - W żaden sposób zatwierdzona zmiana organizacji ruchu nie ogranicza skarżącej prawa do korzystania z ulicy K, ani też jakichkolwiek innych uprawień wynikających z przepisów Prawa o ruchu drogowym – uznał WSA.

- Analizując podnoszone przez skarżącą okoliczności można co najwyżej mówić o interesie fatycznym skarżącej polegającym na tym, że umożliwienie parkowania pojazdu (samochodu) na drodze publicznej ułatwiłoby skarżącej pokonywanie drogi pomiędzy pojazdem a jej lokalem mieszkalnym, bo taka droga byłaby o wiele krótsza niż odległość między jej mieszkaniem a pozostawionym pojazdem na parkingu (lub innym miejscu) w znacznej odległości – czytamy w postanowieniu.

Postanowienie jest nieprawomocne.

Pt., 25 Sp. 2017 3 Komentarze Dodane przez: Sylwia Cyrankiewicz-Gortyńska

Komentarze

Janusz
-3 # Janusz 2023-08-20 15:58
Należało podnieść kwestię swobodnego dostępu do nieruchomości. Dostęp to szerokie pojęcie zawierajace również dostep kołowy. Tu spłycono problem do sprawy parkowania. Być może i parkowanie należałoby wyłączć, ale dostep nie powinien być ograniczony do 1 min.
| | |
Marian
-1 # Marian 2025-04-04 03:38
Przepis może być żeby nie parkować ale zatrzymanie sie auta na 1 minutę i niech sie ten zdrowy człowiek zastanowi jak chora starsza osoba ma wysiąść w ciągu 1 minuty przecież jeśli nawet przekroczy o 40 sekund ten czas to kogo ukarać tą niesprawną chora osobę że sie gramoli czy też ja tak uważam dać człowiekowi 3 minuty to nie jest przecież parkowanie a zatrzymanie się pomyślcie że trzeba jeszcze takiej chorej osobie pomóc odpiąć pasy nie wiem kto wymyśla te znaki i przepisy ale widzę że to zdrowa osoba więc życzę tej osobie takiej strasznej choroby żeby zrozumiała tak samo jest na przejściu dla pieszych zdrowy biegający zdąży przejść ale starsza osoba nie ma szans bo światło w połowie przejścia już zaczyna się zmieniać niech ktoś pomyśli czy nie można tego zmienić
| | |
idę prosto
0 # idę prosto 2025-11-15 09:43
Czym innym jest zatrzymanie pojazdu na czas wsiadania/wysia dania a czym innym parkowanie, a właśnie z tym drugim przypadkiem mamy doczynienia. Ludziska się nauczyli, że mają mieć samochody pod drzwiami/bramą. Do tego zupełnie nie biorą pod uwagę czy w ten sposób utrudniają korzystanie z tej drogi innym uczestnikom.
| | |