WSA: Organ prowadzący szkołę niepubliczną, w której nie jest realizowany obowiązek szkolny czy obowiązek nauki, musi dokładnie udokumentować frekwencję uczniów, od której zależy wysokość dotacji, jak również rozliczyć się z wykorzystania środków w sposób niebudzący wątpliwości.
Niewystarczająca transparentność krótką drogą do zwrotu dotacji
Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach oddalił skargę fundacji prowadzącej zaoczne liceum ogólnokształcące dla dorosłych na decyzję samorządowego kolegium odwoławczego w przedmiocie zwrotu do budżetu miasta kwoty dotacji jako wykorzystanej niezgodnie z przeznaczeniem. Decyzja kolegium oraz poprzedzająca ją decyzja prezydenta miasta zostały oparte na wynikach kontroli. Wykazała ona, że szkoła pobrała dotację, która mogła posłużyć do sfinansowania wydatków niezwiązanych z zadaniami szkoły. Organ I instancji zwrócił uwagę na brzmienie art. 35 ust. 1 ustawy o finansowaniu zadań oświatowych (u.f.z.o.), który wymienia zadania podlegające finansowaniu ze środków dotacji. Podkreślił, że w sytuacji braku udowodnienia tego, kiedy i w jakich kwotach zostały poniesione konkretne wydatki, wydanie decyzji o zwrocie pieniędzy wykorzystanych niezgodnie z przeznaczeniem jest uzasadnione. W opisywanej sytuacji szkoła nie wykazała jednoznacznie, czy wyznaczona do zwrotu kwota została wykorzystana na najem systemu wspomagającego pracę szkoły. Nie okazano bowiem żadnej umowy ze sprzedawcą tego systemu. Wątpliwości wiązały się także z danymi o frekwencji uczniów biorących udział w zajęciach, która - zdaniem organów - była w kilku przypadkach zawyżona.
Po tym, jak samorządowe kolegium odwoławcze podzieliło stanowisko prezydenta miasta, fundacja prowadząca szkołę wystosowała skargę. Wśród zawartych w niej zarzutów wspomniała o bezzasadnym odmówieniu mocy dowodowej umowie o świadczenie usług informatycznych z zewnętrzną spółką. W uzasadnieniu skargi pełnomocnik fundacji podniósł argument rozliczania z dotacji usług, które na bieżąco łączą się z procesem kształcenia słuchaczy. Ciągłość świadczenia usług informatycznych w połączeniu z przywołaną umową miała przemawiać za prawidłowym wykorzystaniem dotacji, mimo braku umowy dokumentującej konkretny wydatek z tym związany.
Wątpliwości co do frekwencji uczniów mogą przesądzić o obowiązku zwrotu otrzymanych środków
Sąd orzekający w sprawie nie był jednak przekonany przez argumenty strony i uznał skargę za niezasadną. Odnosząc się do kwestii umowy o świadczenie usług informatycznych mającej przemawiać za wykorzystaniem środków dotacji zgodnie z przeznaczeniem, Sąd uznał ten dowód za niemiarodajny. Wśród postanowień przedłożonej umowy znalazło się uzależnienie wysokości wynagrodzenia od liczby słuchaczy, która - co zostało udowodnione - była w opisywanym przypadku zawyżona. Sąd zwrócił w tym miejscu uwagę na szczególne wymogi staranności, jakie obowiązują fundacje prowadzące niepubliczne szkoły, w których nie jest realizowany obowiązek szkolny czy obowiązek nauki. Na mocy art. 26 ust. 2 u.f.z.o. szkoła tego rodzaju otrzymuje dotację wyłącznie na uczniów, którzy w danym miesiącu osiągnęli co najmniej 50% frekwencji w zajęciach. Obowiązkiem beneficjenta jest skrupulatne i rzetelne rozliczenie się z pobranych pieniędzy. Oznacza to zarówno wiarygodne udokumentowanie frekwencji uczniów czy słuchaczy, jak również wykazanie dokumentami źródłowymi wydatków bieżących. W innym przypadku organ nadzorujący prawidłowość wykorzystania dotacji nie będzie mógł jednoznacznie stwierdzić, czy w danej sytuacji nie doszło do nadużyć czy wystąpienia innych okoliczności uzasadniających zwrot środków.
Opisany wyrok uwidacznia znaczenie dokładności w ewidencjonowaniu wydatków, jak również frekwencji uczniów, od której zależy sama kwota dotacji. Pomyłka czy niedopatrzenie w choćby jednej z tych kwestii może przesądzić o konieczności zwrotu pieniędzy z powodu pobrania ich nienależnie lub w nadmiernej wysokości.
Wyrok WSA w Gliwicach z 16 czerwca 2026 r. (sygn. III SA/Gl 977/25) - orzeczenie nieprawomocne
Źródło: CBOSA