Administracja publiczna coraz silniej odczuwa skutki gwałtownych zmian demograficznych na rynku pracy. W najbliższych latach z całego rynku ma ubyć około 2 milionów osób, a korpus służby cywilnej, w którym obecnie niemal połowę stanowią przedstawiciele starszego pokolenia (Pokolenie X), intensywnie poszukuje rozwiązań mających na celu przyciągnięcie młodszych kadr.
Jak wynika z ubiegłorocznej ankiety satysfakcji z pracy w służbie cywilnej, 85% uczestników wskazało stabilność zatrudnienia jako największy atut pracy urzędniczej. To właśnie stabilność i gwarancja umowy o pracę – w przeciwieństwie do własnej działalności gospodarczej – jest również wartością wysoko cenioną przez najmłodszych pracowników (Pokolenie Z). Badanie firmy Enpulse „Work War Z” wykazało, że dla 80% Pokolenia Z preferowaną formą zatrudnienia jest umowa o pracę (w tym na część etatu).
Blisko 50% osób w służbie cywilnej to przedstawiciele Pokolenia X, z których duża część zajmuje stanowiska samodzielne oraz średniej i wyższej kadry kierowniczej. Konieczność uzupełnienia luki pokoleniowej staje się priorytetem.
Kierownictwo Służby Cywilnej wskazuje, że administracja stara się zachęcać młodych ludzi wartościami i zasadami. Podkreśla się fakt, że służba cywilna, jako jedna z nielicznych grup zawodowych, jest umiejscowiona w Konstytucji RP, co powierza jej ciągłość zadań państwa i możliwość realnego wpływu na kształtowanie życia społecznego.
W ankiecie satysfakcji, w której wzięło udział ponad 23 tys. urzędników, oprócz stabilności zatrudnienia, pracownicy wysoko cenili równowagę między życiem zawodowym i prywatnym (work–life balance): 35% wskazań oraz poczucie służby państwu, obywatelkom i obywatelom: 30% wskazań.
Z badań wynika, że to najmłodsi pracownicy (do 30. roku życia) oceniają pracę w służbie cywilnej najwyżej spośród wszystkich grup wiekowych. To potwierdza rosnącą atrakcyjność tej ścieżki zawodowej dla Pokolenia Z, które ceni sobie możliwość dołożenia mniejszej lub większej cegiełki do zmian zachodzących w Polsce.
Administracja podkreśla różnorodność stanowisk, wskazując, że pracę znajdą w niej specjaliści z niemal każdej dziedziny życia – od ekonomistów i prawników, po geologów i lekarzy weterynarii.
W ocenach satysfakcji widoczne są jednak pewne międzypokoleniowe różnice, na które administracja musi reagować. Młodsi pracownicy częściej niż starsi podkreślają znaczenie:
- Organizacji czasu pracy.
- Kultury i atmosfery w miejscu pracy.
- Work–life balance.
Starsze pokolenie częściej akcentowało poczucie służby państwu i możliwość pracy w zespole.
Wśród propozycji zmian zgłaszanych przez urzędników, najwięcej (42%) dotyczyło wynagrodzeń, ale na kolejnych miejscach uplasowały się work–life balance, warunki pracy oraz przywództwo – to ostatnie wskazywane szczególnie często przez Pokolenie Z.
Administracja publiczna stara się znaleźć „złoty środek”, rozwijając narzędzia umożliwiające elastyczniejsze zarządzanie czasem pracy i stawiając na wsparcie kadry menedżerskiej. Podkreśla się jednak, że służba cywilna, zgodnie z nazwą, jest służbą, a wypełnianie usług publicznych dla obywatela jest priorytetem, co ogranicza pełne dostosowanie miejsca pracy do indywidualnych potrzeb.
Kierownictwo Służby Cywilnej przyznaje, że sektor publiczny, opłacany z podatków, nie zawsze może zaoferować konkurencyjne wynagrodzenia na poziomie rynkowym. Rekompensatą jest jednak stabilność zatrudnienia (umowa o pracę, pewne wynagrodzenie) oraz duża inwestycja w rozwój zawodowy, który jest wpisany jako obowiązek w służbie cywilnej.
Administracja coraz silniej promuje swoje nowoczesne oblicze, wskazując, że praca urzędnika to już nie tylko "przerzucanie papierów i przybijanie pieczątek", ale również zaawansowane systemy informatyczne i usługi cyfrowe (dostępne np. w mObywatelu). Urzędnicy dostrzegają też potencjał w narzędziach sztucznej inteligencji jako pomoc, jednak konieczne jest zachowanie podwójnej czujności w kontekście etycznym i ochrony danych osobowych.
Źródło: Newseria