Ponad 1,5 mln osób z niepełnosprawnościami w Polsce stoi obecnie przed wyborem między pobieraniem renty a rozwojem zawodowym. Obowiązujący system ogranicza możliwości aktywności zawodowej tej grupy, co – według inicjatorów zmian – ma wpływ nie tylko na samych zainteresowanych, ale również na rynek pracy, finanse publiczne i samorządy.
Pułapka rentowa i jej konsekwencje
Mechanizm tzw. pułapki rentowej polega na tym, że osoby pobierające rentę z tytułu niepełnosprawności mogą stracić część lub całość świadczenia po przekroczeniu określonego limitu zarobków. W praktyce oznacza to, że około 1,5 mln rencistów – wśród nich m.in. nauczyciele, sprzedawcy, pracownicy fabryk, rolnicy czy byli funkcjonariusze służb mundurowych – musi podejmować decyzję między pracą a bezpieczeństwem finansowym.
W 2024 roku Zakład Ubezpieczeń Społecznych co miesiąc zawieszał wypłatę około 6,6 tys. rent oraz zmniejszał kolejne 3,5 tys. świadczeń. Jednocześnie 40% osób z niepełnosprawnościami rezygnuje z pracy lub rozwoju kariery z obawy przed utratą renty.
Dane ZUS dotyczące zwrotów świadczeń
Dane pozyskane z ZUS w trybie informacji publicznej wskazują również na wysokie kwoty zwrotów wymaganych od rencistów po przekroczeniu limitów dochodów w 2024 roku (stan na 16 lutego 2026 r.).
W przypadku renty socjalnej najwyższa kwota zwrotu wyniosła 24 548,40 zł. Dla renty z tytułu niezdolności do pracy było to 54 350,64 zł, natomiast najwyższe żądanie dotyczyło renty rodzinnej i wyniosło 64 249,14 zł.
Społeczna inicjatywa na rzecz zmian
W grudniu 2024 roku powstała społeczna inicjatywa na rzecz likwidacji pułapki rentowej, skupiająca kilkanaście organizacji pozarządowych, niezależnych aktywistów i aktywistki oraz organizacje pracodawców.
Inicjatywa postuluje zniesienie limitów przychodu dla wszystkich rencistów z niepełnosprawnościami. Prowadzi działania i dialog z politykami oraz urzędnikami, apelując o wprowadzenie zmian w systemie.
Źródło: IP