Ten serwis używa cookies i podobnych technologii, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej »

Zrozumiałem

Korzystanie z urządzeń elektronicznych w szkołach – podsumowanie posiedzenia Zespołu ds. Edukacji, Kultury i Sportu KWRiST

Korzystanie z urządzeń elektronicznych w szkołach – podsumowanie posiedzenia Zespołu ds. Edukacji, Kultury i Sportu KWRiST fotolia.pl

Rząd chce wprowadzenia ustawowego zakazu korzystania przez uczniów szkół podstawowych z urządzeń elektronicznych. Czy nowe regulacje wpłyną na finanse JST?

We wtorek, 21 kwietnia odbyło się posiedzenie Zespołu ds. Edukacji, Kultury i Sportu Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. W porządku obrad znalazły się projekty regulacji dotyczące zakazu używania urządzeń elektronicznych w szkołach; podstawy programowej kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, szkoły przysposabiającej do pracy oraz szkoły policealnej; wypoczynku dzieci i młodzieży oraz Regionalnego Programu Strategicznego w zakresie edukacji i kapitału społecznego.

O urządzeniach elektronicznych w placówkach szkolnych

Zespół kontynuował temat projektu ustawy o zmianie ustawy – Prawo oświatowe (UD381), omawiany na poprzednim posiedzeniu.

Akt ma wprowadzić zakaz korzystania przez uczniów szkół podstawowych z telefonów komórkowych i innych urządzeń elektronicznych umożliwiających porozumiewanie się na odległość lub rejestrowanie obrazu lub dźwięku podczas pobytu na terenie szkoły oraz obowiązek określenia w statucie szkoły warunków wnoszenia na teren szkoły takich urządzeń. Ustawa przewiduje przy tym wyjątki od zakazu, a także stosowanie działań wychowawczych i kar za jego nieprzestrzeganie.

Ze strony Związku Powiatów Polskich oraz Związku Gmin Warmińsko-Mazurskich wpłynęły jednobrzmiące uwagi do projektu, postulujące rozszerzenie zakazu na przedszkola i oddziały przedszkolne. Jak zostało to już wyjaśnione na poprzednim posiedzeniu Zespołu, zastrzeżenia te nie zostały uwzględnione, ponieważ taki zakaz został już wprowadzony w drodze rozporządzenia Ministra Edukacji z dnia 11 marca 2026 r. (Dz.U. z 2026 r. poz. 378) w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz kształcenia ogólnego, które będzie obowiązywać od 1 września 2026 r., a które dotyczy m.in. korzystania z urządzeń ekranowych przez najmłodsze dzieci.

Ministerstwo uwzględniło za to kilka uwag zgłoszonych przez Związek Województw RP. Resort poparł postulat, by zgoda na korzystanie z urządzenia, jaką będzie mógł wyrazić dyrektor szkoły, mogła być wyrażona w formie dokumentowej oraz by została dodana możliwość udzielenia takiej zgody na czas określony. MEN przychyliło się także do wniosku  dotyczącego uzupełnienia uzasadnienia do projektu ustawy i OSR-u (Ocena Skutków Regulacji) o wskazanie, że szkoła nie może np. przeszukiwać zawartości urządzenia, żądać jego odblokowania czy ingerować w dane ucznia.

Zgodnie z kolejną uwzględnioną uwagą – ze względu na to, że projekt przewiduje wejście w życie 1 września 2026 r., a czas na zmianę statutów do 31 października 2026 r. – zostanie dodany przepis, mówiący o tym, że do dnia dostosowania statutów będą stosowane  dotychczasowe postanowienia statutowe, o ile nie są sprzeczne z ustawą. Dodatkowo, ponieważ uzasadnienie do projektu wskazuje na potrzebę dostosowania statutów także przez placówki i zespoły, natomiast art. 2 posługuje się wyłącznie pojęciem „szkoły”, powstała rozbieżność zostanie usunięta dla uniknięcia wątpliwości interpretacyjnych.

Ministerstwo zgodziło się także na rozszerzenie mechanizmu ewaluacji. Zdaniem Związku Województw RP jest to potrzebne, gdyż odwołanie się wyłącznie do szerokich badań edukacyjnych i wyników PISA nie pozwoli ocenić samego wdrożenia regulacji ani jej wpływu na organizację pracy szkół i JST w pierwszych latach obowiązywania.

Odpowiadając na zgłoszone uwagi, Dyrektor Departamentu Komunikacji w Ministerstwie Zdrowia Kacper Lawera stwierdził, że sam projekt ustawy nie powoduje skutków finansowych.

– (…) Na samym poziomie projektu ustawy skutki finansowe nie są generowane, bo my nie wymagamy, żeby szkoła cokolwiek kupowała. Natomiast oczywiście, jeśli szkoła zdecyduje, żeby coś kupić, to jakiś skutek finansowy powstanie. Ale sam projekt ustawy nie generuje jeszcze takich skutków, bo my nie nakazujemy niczego kupić, a jedynie wskazujemy, że zakazane jest korzystanie, bez konieczności kupowania na przykład depozytów, bo można po prostu telefon schować do plecaka – mówił.

Wypowiedź tę skomentował Marek Wójcik ze Związku Miast Polskich, który przyznał, że popiera wprowadzane rozwiązanie, jednak nie zgadza się z narracją, według której jest ono bezkosztowe.

– Prośba o to, żeby nie mówić, że nie będzie jednak kosztów dla samorządu, bo oczywiście, że będą. Nawet na tym etapie wstępnym – przekonywał. – Są rodzice, którzy naciskają bardzo mocno na to, żeby tego typu zakazy wprowadzić. Są, rzecz jasna, i tacy, którzy odwrotnie. Ale ci, którzy oczekują, że ten zakaz zostanie wprowadzony, oczekują także od nas podjęcia konkretnych działań o charakterze infrastrukturalnym, które będziemy musieli, choćby słynne szafki, które tutaj są pewnym symbolem, podjąć. Także (…) chciałbym, żebyście państwo nie używali jednak tej narracji, że to na pewno nie przyniesie żadnych obciążeń dla jednostek samorządu terytorialnego.

Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki Ireneusz Nalazek poinformował, że w dniu wczorajszym MSiT przesłało do Minister Edukacji pismo z uwagami.

– Projektowana ustawa ogranicza się tylko do sformułowania zakazu używania telefonów „na terenie”, a przecież zgodnie z aktualnymi przepisami zajęcia dydaktyczne mogą być również realizowane poza terenem szkoły. I tu mamy na myśli parki, muzeum czy nawet inne obiekty sportowe, niż obiekt szkolny. W związku z tym, wydaje nam się zasadne, abyśmy uniknęli wątpliwości interpretacyjnych w przyszłości i powyższe kwestie wyjaśnili – powiedział.

W odpowiedzi, przedstawiciel resortu edukacji przyznał, że będzie należało uspójnić tę kwestię w celu wykluczenia wątpliwości interpretacyjnych.

Ponieważ w dniu posiedzenia Zespołu trwały jeszcze konsultacje publiczne projektu, ustalono, że MEN wystąpi do KWRiST z wnioskiem o upoważnienie Zespołu do wydania opinii wiążącej do projektu.

Podstawy programowe

W porządku obrad znalazł się projekt rozporządzenia Ministra Edukacji w sprawie podstawy programowej kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, szkoły przysposabiającej do pracy oraz szkoły policealnej.

Akt określa podstawę programową kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy oraz szkoły policealnej, które są tożsame z obecnie obowiązującymi podstawami programowymi kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy oraz szkoły policealnej, określonymi w załącznikach nr 4a, 5 i 6 do rozporządzenia Ministra Edukacji Narodowej z dnia 14 lutego 2017 r. w sprawie podstawy programowej wychowania przedszkolnego oraz podstawy programowej kształcenia ogólnego dla szkoły podstawowej, w tym dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym lub znacznym, kształcenia ogólnego dla branżowej szkoły I stopnia, kształcenia ogólnego dla szkoły specjalnej przysposabiającej do pracy oraz kształcenia ogólnego dla szkoły policealnej.

Temat nie został omówiony. Znajdzie się w porządku obrad Zespołu ponownie, w maju.

Związek Powiatów Polskich przesłał już swoją uwagę do projektu, postulując uszczuplenie podstawy programowej i ograniczenie przerabianego materiału, jak również wymagań edukacyjnych w przedmiotach kształcenia ogólnego w szkołach branżowych, a – co za tym idzie – także wprowadzenie zmian w ramowych planach nauczania i położenie większego nacisku na naukę zawodu oraz praktyki.

Proponowana przez Związek Powiatów Polskich generalna zmiana podejścia do kwestii nauczania ogólnego w szkołach branżowych ma na celu przywrócenie tym szkołom ich odpowiedniego charakteru – placówek, w których szczególny nacisk kładzie się na umiejętności związane z wybranym przez ucznia zawodem. Zdaniem Organizacji, w ostatnich latach obserwuje się postępującą tendencję zmiany techników i szkół branżowych w „licea z zawodem”, co wynika z systematycznego wzrostu liczby godzin nauczania ogólnego. Skutkuje to przeciążaniem uczniów i ograniczaniem możliwości elastycznej organizacji pracy. W praktyce oznacza to, że proponowany przez pracodawców model realizacji zajęć praktycznych przez 3 dni w tygodniu (w klasie II i III) jest niemożliwy do zrealizowania. Choć – jak zaznacza Organizacja – ZPP nie jest przeciwny przekazywaniu w szkołach branżowych wiedzy ogólnej, to mając na uwadze trwające prace MEN zmierzające do lepszego dostosowania kształcenia branżowego do potrzeb rynku pracy, należy wyeliminować błąd tkwiący poniekąd u źródła, ograniczający szanse na zdobycie w szkole branżowej odpowiedniego poziomu wykształcenia w wybranym zawodzie.

W czasie posiedzenia Piotr Majoch ze Związku Powiatów Polskich zapytał o to, jak będą wyglądały prace nad projektem docelowych podstaw programowych, które miałyby wejść w życie od 2027 roku (kiedy można spodziewać się wstępnego zarysu podstaw programowych, ewentualnych konsultacji, możliwości zgłaszania uwag czy badania ankietowego). Pytanie to zostanie przekazane do osób odpowiedzialnych w Ministerstwie.

Zmiany w wypoczynku dzieci i młodzieży

Barbara Labisko-Podolska z Ministerstwa Edukacji Narodowej przedstawiła informacje na temat projektu rozporządzenia Ministra Edukacji zmieniającego rozporządzenie w sprawie wypoczynku dzieci i młodzieży (ID109).

Projekt przewiduje wprowadzenie obowiązku zapoznania uczestników wypoczynku nad wodą z regulaminem kąpieliska, a także zapewnienia przez organizatora wypoczynku korzystania z kąpielisk wyłącznie w godzinach ich funkcjonowania, a jeśli nie są określone – wyłącznie w porze dziennej. Ponadto, akt wprowadza możliwość prowadzenia kursów na kierownika i wychowawcę wypoczynku w formie zdalnej – ale tylko w odniesieniu do zajęć teoretycznych. Zaktualizowano także wzór karty kwalifikacyjnej uczestnika wypoczynku, uwzględniając nowe istotne informacje o dziecku.

Ponieważ w dniu posiedzenia Zespołu trwały jeszcze konsultacje publiczne projektu, ustalono, że MEN wystąpi do KWRiST z wnioskiem o upoważnienie Zespołu do wydania opinii wiążącej do projektu.

Program regionalny

Zespół zarekomendował pozytywną opinię do projektu Regionalnego Programu Strategicznego w zakresie edukacji i kapitału społecznego (Urząd Marszałkowski Woj. Pomorskiego).

To jest projekt wprowadzający głównie przedsięwzięcie strategiczne – regionalne wsparcie ponadpodstawowych szkół i placówek oświatowych w zakresie gotowości cywilnej. Polega on głównie na wprowadzeniu takich dwóch punktów. Pierwszy to jest rozwijanie kompetencji uczniów i kadry z zakresu gotowości cywilnej, w tym sprawności taktycznej oraz umiejętności zachowania w sytuacjach kryzysowych i zagrożeniach, cyberbezpieczeństwa oraz ratownictwa medycznego oraz dostosowanie oferty szkół zawodowych do potrzeb sektora obronnego i technologii dual-use. (…) Fundusze przewidziane na ten projekt to jest około 100 milionów złotych z programu EFS+. Ten projekt, ta aktualizacja, ma głównie za zadanie możliwość wykorzystania tych funduszy – powiedział Marek Gumowski z Urzędu Marszałkowskiego Woj. Pomorskiego.

Dokument został przyjęty przez Zarząd Województwa Pomorskiego mocą uchwały 2 kwietnia br. Konsultacje projektu potrwają do 8 maja.

Inne sprawy

Marek Wójcik zwrócił się z wnioskiem o odpowiedź na pytanie, czy MEN rozmawia ze związkami zawodowymi na temat ustalenia górnej granicy liczby wychowanków w przedszkolach lub w szkołach.

–  Sygnalizuję to, bo ja jestem po rozmowach z przedstawicielami związków zawodowych i oni potwierdzają, że takie postulaty składają do resortu, że państwo z nimi o tym rozmawiacie. Ja chcę bardzo wyraźnie powiedzieć, rzecz jasna tylko w imieniu Związku Miast Polskich, bo nie wiem jak inne organizacje, ale mam nadzieję, że mają to samo zdanie co my, że my się na żadne obniżanie w tym zakresie nie zgodzimy – mówił.

Drugi zgłoszony przez niego wniosek dotyczył przedstawienie przez MEN informacji na temat końcowej analizy z badania dotyczącego efektywności nauki zdalnej.

– Jak państwo wiecie, od dawna mamy zastrzeżenia co do zasad finansowania tego typu edukacji i kwestia jakości kształcenia w tej sprawie powinna być argumentem zasadniczym. Na razie, z tych szczątkowych informacji wynika, że efektywność działania tej edukacji jest bardzo słaba, bardzo niska jakość kształcenia. Rzecz jasna, są szkoły, które działają. Nie chciałbym być nie w porządku. Ale szczególnie tak zwana szkoła na platformie, czy edukacja na platformie, takim optymizmem nie napawa – skomentował.

Sprawy te zostaną omówione na kolejnym posiedzeniu Zespołu.

Pt., 24 Kw. 2026 0 Komentarzy Dodane przez: Anna Dąbrowska