Ten serwis używa cookies i podobnych technologii, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej »

Zrozumiałem

Adaptacje poddaszy bez odpowiednich zabezpieczeń to realne zagrożenie pożarowe

Adaptacje poddaszy bez odpowiednich zabezpieczeń to realne zagrożenie pożarowe fotolia.pl

W pierwszej połowie 2025 roku w Polsce odnotowano blisko 77 tysięcy pożarów – wynika z danych Państwowej Straży Pożarnej. To znaczący wzrost względem poprzednich dwóch lat i jednocześnie sygnał ostrzegawczy dla właścicieli, zarządców i użytkowników budynków mieszkalnych. Najwięcej pożarów wybucha właśnie w takich obiektach – ponad 17,7 tysiąca tylko od stycznia do połowy lipca.

Przyczyn rosnącej liczby pożarów jest wiele, ale eksperci zwracają szczególną uwagę na brak odpowiednich zabezpieczeń przeciwpożarowych w kanałach wentylacyjnych, trasach kablowych, a także samowolnie zaadaptowanych poddaszach. Problemem są także nieuregulowane technicznie instalacje fotowoltaiczne montowane na dachach budynków mieszkalnych.

Pożary w statystyce – w górę po pandemicznym spadku

Z danych PSP wynika, że liczba pożarów w Polsce w ostatnich latach była zmienna. Najwięcej zdarzeń odnotowano w 2022 roku – ponad 93 tysiące. W kolejnych dwóch latach liczba ta spadła do niespełna 60 tysięcy, ale w 2025 roku ponownie wzrosła, osiągając niemal 77 tysięcy pożarów w zaledwie pół roku. Zdecydowaną większość – ponad 95% – stanowiły pożary małe. Zdarzenia duże i bardzo duże występowały rzadko i ich liczba pozostaje stabilna.

W obiektach użyteczności publicznej oraz zakładach produkcyjnych i magazynach liczba pożarów utrzymuje się na zbliżonym poziomie – odpowiednio około 1,2–1,3 tys. oraz 1,5 tys. rocznie. Wyjątkową uwagę zwracają jednak budynki mieszkalne – w których w latach 2021–2024 widoczny był trend spadkowy, a w 2025 roku liczba pożarów znów wzrosła.

Ukryte zagrożenia: wentylacja, kable i poddasza

Jednym z najczęstszych problemów są kanały wentylacyjne. Zaniedbane, nieczyszczone lub wykonane bez zachowania odporności ogniowej, mogą w sytuacji pożaru działać jak kominy – błyskawicznie rozprzestrzeniając ogień i dym na kolejne pomieszczenia.

Podobne ryzyko wiąże się z trasami kablowymi, które – bez odpowiedniego zabezpieczenia ogniowego – mogą stanowić wewnętrzną drogę dla płomieni. Wysokie koszty instalacji kabli o podwyższonej odporności powodują, że często stosuje się tańsze rozwiązania, które wymagają dodatkowej obudowy z niepalnych materiałów, np. płyt gipsowo-kartonowych lub wełny mineralnej. Niestety, praktyka pokazuje, że nie zawsze są one montowane.

Powracającym problemem są również poddasza użytkowe, które często powstają z pominięciem przepisów przeciwpożarowych. W wielu przypadkach początkowo są one deklarowane jako nieużytkowe, a po czasie adaptowane – bez wymaganych zabezpieczeń. Tymczasem zgodnie z obowiązującymi przepisami, takie przestrzenie muszą być oddzielone od palnych elementów konstrukcyjnych odpowiednią przegrodą o odporności ogniowej nawet do jednej godziny.

Ząbki ostrzeżeniem dla branży

Na początku lipca głośnym echem odbił się pożar budynku wielorodzinnego w Ząbkach. W jego kontekście Polska Izba Inżynierów Budownictwa zaapelowała o pilne przeglądy poddaszy w zabudowie wielorodzinnej – niezależnie od tego, czy są użytkowe, czy nie. Szczególnego nadzoru wymagają przestrzenie wykorzystywane niezgodnie z przeznaczeniem lub służące do przechowywania materiałów łatwopalnych.

Izba podkreśliła także konieczność skuteczniejszego egzekwowania przepisów Prawa budowlanego oraz ustawy o ochronie przeciwpożarowej. Wiele pożarów można by uniknąć, gdyby obowiązujące normy były konsekwentnie przestrzegane i kontrolowane.

Nowoczesne technologie, nowe wyzwania

Rosnącym źródłem zagrożeń pożarowych są instalacje fotowoltaiczne, montowane coraz częściej na dachach budynków mieszkalnych. Eksperci zauważają, że obecne przepisy nie precyzują, jak powinno się zabezpieczać tego typu instalacje w kontekście ochrony przeciwpożarowej. Choć istnieją klasyfikacje dotyczące dachów (np. BROOF), to brak wytycznych dla systemów PV sprawia, że w przypadku ich zapalenia ogień może łatwo rozprzestrzenić się na sąsiednie budynki.

Branża postuluje wprowadzenie jednoznacznych norm technicznych dla instalacji fotowoltaicznych oraz opracowanie metod badawczych określających ich odporność ogniową – podobnie jak miało to wcześniej miejsce w przypadku tras kablowych.

Nowe przepisy – krok w dobrą stronę, ale to nie wszystko

W czerwcu Ministerstwo Rozwoju i Technologii przedstawiło projekt nowego rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dla budynków. Zakłada ono m.in. obowiązkowe bariery ogniowe w warstwie izolacji cieplnej ścian zewnętrznych, nowe wymagania dla dachów i elewacji budynków wielkopowierzchniowych oraz doprecyzowanie podziałów ogniowych.

Eksperci z branży budowlanej przyjmują propozycję pozytywnie, choć zauważają potrzebę dalszego doprecyzowania i rozszerzenia przepisów – zwłaszcza w kontekście rozwoju technologii i materiałów budowlanych.

W obliczu rosnącej liczby pożarów, wyraźnie widać, że walka o bezpieczeństwo zaczyna się już na etapie projektu i budowy. Odpowiednia jakość wykonania, regularne kontrole i konsekwentne egzekwowanie przepisów to kluczowe elementy, które mogą decydować o zdrowiu i życiu mieszkańców.

Źródło: Newseria

Śr., 30 Lp. 2025 0 Komentarzy Dodane przez: Tomasz Smaś