Ten serwis używa cookies i podobnych technologii, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej »

Zrozumiałem

Może to banki komunalne uleczą polskie finanse

Może to banki komunalne uleczą polskie finanse fotolia.pl

Do wykonywania zadań samorządom potrzebne są środki. Skąpe dochody własne skłaniają do pożyczek i kredytów i to nie tylko w polskich instytucjach. To zaś prowadzi do wyprowadzania publicznych pieniędzy poza kraj. Są już pomysły jak to zmienić.

18 października br. w Sejmie odbyła się debata Finanse samorządu terytorialnego – poszukiwanie nowych źródeł. Jej organizatorami byli: sejmowa Komisja Samorządu Terytorialnego i Polityki Regionalnej oraz Narodowy Instytut Studiów Strategicznych. Spotkanie prowadził poseł Andrzej Maciejewski, przewodniczący Komisji.

Niebezpieczne długi sp zoz

O kondycji finansowej samorządów przed 2017 r. mówiła Grażyna Wróblewska, Przewodnicząca Krajowej Rady Regionalnych Izb Rozrachunkowych, Prezes Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu. Jak podawała, łączny wynik budżetów jednostek samorządu terytorialnego za 2015 r. jest dodatni i wynosi 2,6 mld zł. Natomiast w latach 2008-2014 łączne wyniki budżetów samorządów były ujemne. W 2015 r. zahamowana została tendencja corocznego wzrostu kwoty długu JST. Poziom długu sięgnął 71,6 mld zł i był niższy o 0,5 mld zł w stosunku do roku poprzedniego. Przy czym sytuację może zmienić przejęcie długów samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej przez samorządy. A tu zadłużenie łączne sięga już 4 mld zł.

Poprawia się kondycja dochodów, bo 52% dochodów stanowiły dochody własne (w 2013 r. było to 50%, a w 2014 r. 50,7%). Nadal jednak samorządy zaciągają liczne zobowiązania finansowe, korzystając z pożyczek i kredytów nie tylko w polskich, ale i zagranicznych instytucjach.

Podobnie jak w poprzednich latach wydatki JST ogółem były niższe od planowanych (94,2% planu). Najwyższy poziom wykonania planu był w powiatach (95,3%) i w miastach na prawach powiatu (94,9%). W strukturze wydatków wystąpiły nieznaczne zmiany. Wydatki bieżące stanowiły 80,4% a majątkowe 19,6% (inwestycyjne 18,9%). Zmniejszyły się wydatki na obsługę długu (83,5% wykonania ubiegłorocznego). Główne kierunki inwestowania JST nie zmieniły się od lat. W 2015 r. wydatki na budowę i modernizację dróg stanowiły 45,9% wydatków inwestycyjnych, przy czym 35% (1/3) inwestycji zrealizowały miasta na prawach powiatu. Kolejny obszar inwestycji to gospodarka komunalna i ochrona środowiska (12%).

Grażyna Wróblewska odniosła się do wpływ relacji z art. 242-243 ustawy o finansach publicznych na strukturę budżetów JST. W latach 2011-2015 stopniowo wzrastała nadwyżka dochodów bieżących nad wydatkami bieżącymi (2011 r. – 11 mld ; w 2015 r. – 18,2 mld). Obniżyła się także relacja długu do dochodów – w 2015 r. – 36% (w 2011 r. – 38,4%).Począwszy od 2011 r. wzrastała jednostkowa składowa średniej z art. 243 ustawy o finansach publicznych obliczona dla ogółu JST na koniec roku. Zatem na przestrzeni lat 2011-2015 nastąpiła stabilizacja wskaźników jednorocznych.

Kredyt rodzi depozyt

Kolejnym prelegentem był Piotr Jankowski reprezentujący Fundację ,,Jesteśmy Zmianą" i Narodowy Instytut Studiów Strategicznych. Przekonywał on dlaczego banki komunalne mogą stać się kluczem do dobrobytu i pomyślności Polaków. Jak tłumaczył, mamy w Polsce lukę nabywczą i jesteśmy zmuszani do zadłużania się. Przedstawił przy tym teorię kreacji pieniądza brytyjskiego profesora Richarda Wernera. Zakłada ona, że bank nie musi mieć uprzednich depozytów, aby udzielać z nich kredytów. - To kredyt rodzi depozyt – mówił Piotr Jankowski. Zwrócił on uwagę na skutki społeczne, jakie rodzi zaciąganie kredytów: samobójstwa, zatrważająca liczba egzekucji komorniczych, agresja, niezdrowa rywalizacja. Taka sytuacja może zostać uzdrowiona dzięki bankom komunalnym. Ich pozytywnym przykładem są banki w Niemczech. – To banki rodzime, będące własnością gmin, działające nie dla zysku. Dlaczego takie same nie miałyby działać w Polsce – zastanawiał się. Tymczasem takie miasta jak Warszawa są obsługiwane przez banki zagraniczne – tu Citybank. Bank ten posiada ekspozycję na spekulacyjne instrumenty pochodne trzydziestokrotnie większą niż własne aktywa. Był też już ratowany przez amerykański budżet. Samorządy zaś nie mają możliwości korzystania Bankowego Funduszu Gwarancyjnego, gdyż ten ma zastosowanie do osób fizycznych.

Do powstania banków komunalnych niezbędna jest pomoc państwa. Mógłby on być właścicielem takich banków w 49 % a reszty samorząd lub w początkowej fazie powstawania 99% skarb państwa, który stopniowo przekazywać swoją własność JST. Takie banki mogłyby zostać zsieciowane, tak aby powstało zrzeszenie. Powinny być transparentne, tak aby stać się instytucjami zaufania publicznego. Jakie byłyby korzyści? Zdaniem Piotra Jankowskiego zaletą jest niska cena i ewolucyjność. – Byłaby to nie lada konkurencja dla banków zagranicznych – przekonywał. Banki komunalne mogą być metodą na oddłużanie, mogą prowadzić do likwidacji podatki katastralnego. Mogłyby pomagać seniorom, budować tanie mieszkania. Wpływałyby na przyspieszenie rozwoju danego terenu. Przedstawiciel Instytutu Studiów Strategicznych przypomniał też interpelacji poselskiej dotyczącej możliwości funkcjonowania banków komunalnych złożonej kilka lat temu przez posła Józefa Rojka, który twierdził, że stworzenie w Polsce banku komunalnego bez wątpienia przyniesie samorządom wiele korzyści. W odpowiedzi ówczesny wiceminister finansów Mirosław Sekuła nie widział przeciwskazań do funkcjonowania tego typu instytucji.

System korekcyjno-wyrównawczy

Obecna na debacie Hanna Majszczyk, wiceminister finansów przyznała, że rząd jest otwarty na nowe, ciekawe rozwiązania. Podkreśliła też potrzebę uporządkowania obecnych źródeł dochodów. Zapewniła ponadto, że trwają nadal prace nad reformą systemu korekcyjno-wyrównawczego. - Resort finansów współpracuje z samorządami, Bankiem Światowym i naukowcami m.in. z Uniwersytetu Jagiellońskiego – poinformowała. – Chcemy, aby w nowym systemie pieniądze trafiały rzeczywiście do tych samorządów, które takiego wsparcia potrzebują, a jednocześnie aby skutkiem zastosowania systemu wyrównawczego nie było odwrócenie kolejności rankingu najbogatszych samorządów – mówiła.

Podczas spotkania z prezentacją wystąpił jeszcze jeden ekspert Fundacji ,,Jesteśmy zmianą” – Krzysztof Lewandowski. Przekonywał on do tego, że waluta samorządowa może być sposobem ochrony gospodarki przed globalną finansjerą.

Niedz., 23 Prn. 2016 0 Komentarzy Dodane przez: Sylwia Cyrankiewicz-Gortyńska