Ten serwis używa cookies i podobnych technologii, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej »

Zrozumiałem

Szpital Powiatu Bytowskiego – niby jeden ale jednak dwa!

Szpital Powiatu Bytowskiego – niby jeden ale jednak dwa! fotolia.pl

Przed nami kolejny epizod w historii szpitali w Bytowie i Miastku. To historia pouczająca, ale jeszcze bez szczęśliwego zakończenia.

Początki działalności medycznej Szpitala Powiatu Bytowskiego sięgają roku 1933. Jednak od lat powojennych, aż do roku 2004 nie stanowił jednej struktury, lecz były to dwa odrębne podmioty: jeden w Bytowie, a drugi w Miastku. Funkcjonowały one obok siebie przez długie lata oferując praktycznie identyczny zakres podstawowych usług szpitalnych i ambulatoryjnych.

Ponieważ odległość pomiędzy obiema miejscowościami ledwo przekracza czterdzieści kilometrów, a Powiat bytowski liczy 76 tys. mieszkańców, utrzymywanie takiej struktury utrudnia bilansowanie działalności i utrzymanie wysokiej jakości świadczeń. Brak głębokich działań restrukturyzacyjnych spowodował, że w roku 2004 zobowiązania obu szpitali sięgnęły niebotycznej kwoty 43 mln zł.

Praktycznie od początku funkcjonowania Powiatu bytowskiego trwały dyskusje o potrzebie połączenia obu szpitali. Długo ambicje obu miast brały górę, aż wreszcie w 2004 roku radni powiatowi zdecydowali o fuzji szpitali, zachowując jednak infrastrukture w obu ośrodkach.

Tak powstał Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej z siedzibą w Bytowie, który działalność medyczną prowadził w dwóch lokalizacjach na bazie budynków, sprzętu i personelu dwóch poprzednich zakładów w Bytowie i Miastku.

Ale po tych przekształceniach i tak pod jedną firmą funkcjonowały de facto dwa szpitale złożone m.in. z jednoimiennych oddziałów: chorób wewnętrznych, chirurgii ogólnej z blokami operacyjnymi, anestezjologii i intensywnej terapii, ginekologiczno – położniczych, pediatrycznych, noworodkowych. To nie pomogło w stabilizowaniu sytuacji ekonomicznej Szpitala.

Dlatego kolejnym ważnym wydarzeniem, było przekształcenie Szpitala w spółkę. Szpital Powiatu Bytowskiego Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością rozpoczął działalność medyczną w lipcu 2009 roku.

W związku z przekształceniem szpitala w spółkę, Powiat pozyskał z tzw. Planu B, dotację z budżetu państwa w wysokości 6,7 mln zł.

Samo przekształcenie nie doprowadziło jednak do konsolidacji zasobów szpitalnych z obu miast. Dalej aktualny pozostał problem braku restrukturyzacji organizacyjnej szpitala, który tylko w nazwie jest w liczbie pojedynczej. Faktycznie, bowiem wciąż mamy do czynienia z dwoma strukturami szpitalnymi.

W ostatnich miesiącach pojawiła się kolejna propozycja rozwiązania odwiecznego problemu dzielącego mieszkańców ziemi bytowskiej i miasteckiej.

Otóż radni Miastka upoważnili burmistrza do negocjacji z Powiatem bytowskim, w sprawie nabycia udziałów Szpitala Powiatu Bytowskiego.

W stanowisku przyjętym przez radnych znajdujemy zapis, że gmina może przejąć 100 procent udziałów szpitalnej spółki nieodpłatnie (jak rozumiem dotyczyłoby to tylko części aktywów Spółki, zlokalizowanych w Miastku, czyli wyodrębnionej części organizacyjnej Spółki). Dodatkowo radni miejscy stawiają warunek - nie wchodzi w grę przejęcie długów po szpitalnej spółce. Co ciekawe rajcy wprost deklarują, że głównie chcą zakupić nieruchomości szpitalne by następnie natychmiast wydzierżawić je powstającej spółce pracowniczej. Co na to władze Powiatu bytowskiego? Radni upoważnili Zarząd do rozmów z władzami Miastka. Czas pokaże czy zakończą się sukcesem. Pytanie tylko co tym sukcesem będzie, bowiem na pewno nie utrwalenie obecnego, niezmienionego stanu rzeczy. Dwóch leżących obok siebie szpitali posiadających zbliżoną strukturę i niewielkie kontrakty z NFZ.

Marek Wójcik

Wt., 1 St. 2013 0 Komentarzy Dodane przez: