Mimo odnotowywanej w ostatnich latach poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach, statystyki wciąż pozostają zatrważające. W ubiegłym roku zginęło 1896 osób, a codziennie średnio traci życie pięć osób. W 2024 roku Policja odnotowała ponad 21 tys. wypadków, w których rannych zostało blisko 25 tys. osób. Szczególnie niepokojące są dane z wakacji – w tym okresie doszło do 4666 wypadków, o 135 więcej niż rok wcześniej.
W kontekście tragicznych statystyk, Grupa PZU i Policja uruchomiły nową kampanię edukacyjno-prewencyjną "Mistrzu, zwolnij", która potrwa do końca września. Akcja, stanowiąca kontynuację polityki ubezpieczyciela dbającego o bezpieczeństwo Polaków, ma skłonić kierowców do większej rozwagi. Nowa kampania wystartowała dekadę po popularnym haśle "STOP wariatom drogowym".
Prędkość i brawura
Choć najczęstszą przyczyną wypadków w 2024 roku było nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (5169 wypadków), to niedostosowanie prędkości do warunków ruchu (4269 wypadków) jest najbardziej śmiercionośne. W ubiegłym roku 638 osób zginęło w wyniku nadmiernej prędkości, co oznacza, że co trzecia ofiara śmiertelna wypadku była jej skutkiem.
Skala problemu nadmiernej prędkości jest ogromna – w ubiegłym roku Policja odnotowała ponad 2,4 mln przekroczeń prędkości. W 2024 roku ponad 26 tys. kierowców straciło prawo jazdy za jazdę w terenie zabudowanym o ponad 50 km/h szybciej, niż pozwalają przepisy. Wprowadzone zaostrzenie kar, w tym utrata prawa jazdy na trzy miesiące, zaczyna przynosić efekty, choć — jak podkreślają przedstawiciele Policji – wciąż jest wiele do zrobienia, a prace nad nowym, ostrzejszym taryfikatorem kar trwają.
Polscy "mistrzowie" kierownicy
Kampania "Mistrzu, zwolnij" jest skierowana do wszystkich kierowców. Jej twórcy chcą dotrzeć do każdego, ponieważ, jak się okazuje, większość ma skłonność do przeceniania swoich umiejętności. Badanie z 2022 roku przeprowadzone przez Polską Izbę Ubezpieczeń (PIU) wykazało, że 96 proc. badanych uważa się za dobrych kierowców, a 82 proc. jest przekonanych o bezbłędnej ocenie sytuacji na drodze. Jednocześnie ponad połowa ankietowanych uważa, że można jeździć szybko i bezpiecznie, a co czwarty (27 proc.) twierdzi, że przekroczenie prędkości o 30 km/h w mieście nadal gwarantuje bezpieczeństwo. Badanie PIU ujawniło też sporą tolerancję polskich kierowców dla łamania przepisów w wyjątkowych sytuacjach.
Twórcy kampanii chcą zmienić ten stereotyp polskiego "mistrza kierownicy", podkreślając, że do większości wypadków dochodzi w pełnym świetle dziennym, na suchej nawierzchni i w terenie zabudowanym, a nie w trudnych warunkach.
Elementy kampanii
W ramach kampanii przygotowano m.in. milion naklejek na auta z hasłem "Mistrzu, zwolnij". Będą one wręczane kierowcom przez funkcjonariuszy Policji podczas kontroli drogowych wraz z ulotkami edukacyjnymi, a także przez agentów i pracowników oddziałów PZU. Celem naklejek jest ciągłe przypominanie, że prawdziwe mistrzostwo to jazda zgodnie z przepisami.
Dodatkowo, w telewizji, internecie, mediach społecznościowych oraz kinach wyświetlane są spoty kampanii. Zaplanowano również konkursy z nagrodą szkolenia bezpiecznej jazdy oraz akcję z tzw. safety car. Ten specjalnie oznakowany samochód, jeżdżący ściśle zgodnie z przepisami, ma na celu uświadomienie kierowcom, ile naprawdę wynosi przepisowa prędkość, np. 50 km/h w obszarze zabudowanym, skłaniając ich do refleksji na temat bezpiecznej jazdy.
Źródło: policja.pl