Likwidacja szkół podstawowych na wsi to nie tylko oszczędności w budżecie gminy, ale przede wszystkim impuls do powolnego zanikania miejscowości. Najnowszy raport opracowany przez badaczy z Narodowego Instytutu Samorządu Terytorialnego dowodzi, że zamknięcie placówki oświatowej działa jak katalizator depopulacji, tworząc niebezpieczne „negatywne sprzężenie zwrotne”.
Badanie zatytułowane „Gdy milknie szkolny dzwonek... Czy likwidacja szkół przyspiesza depopulację wsi?” objęło szczegółową analizę trendów demograficznych na poziomie miejscowości zlokalizowanych w czterech polskich powiatach: zamojskim, sieradzkim, jasielskim oraz buskim. Autorzy badania, stosując zaawansowane metody statystyczne (m.in. difference-in-differences), porównali losy wsi, w których zamknięto szkoły, z tymi, które mimo trudności demograficznych utrzymały swoje placówki.
Szkoła jako ofiara i sprawca depopulacji
Z raportu wyłania się złożony obraz relacji między oświatą a demografią. Choć likwidacja szkół najczęściej dotyczy miejscowości, które już wcześniej szybko się wyludniały, samo zamknięcie placówki wiąże się z dodatkowym przyspieszeniem tego procesu, choć efekt ten nie jest silny. „Szkoła na obszarach wiejskich pełni funkcję znacznie wykraczającą poza działalność edukacyjną” – wskazują autorzy.
- Jest ona lokalnym centrum kultury, integracji międzypokoleniowej i symbolem żywotności wsi.
- Może obniżać atrakcyjność osiedleńczą miejscowości dla młodych rodzin.
Krytyczna bariera odległości
Kluczowym wnioskiem dla samorządowców jest wpływ peryferyjności na tempo wyludniania. Badania wykazały, że jednym z elementów, który może mieć wpływ na stopniowe wyludnianie się jest odległość do najbliższej alternatywnej szkoły. Okazuje się, że im dalej znajduje się najbliższa placówka, tym silniejszy bywa spadek liczby ludności po likwidacji lokalnej placówki. W analizowanych przypadkach średnia odległość do nowej szkoły wynosiła ok. 5 km, co dla wielu rodzin bywa dużym wyzwaniem logistycznym.
Wyzwanie dla samorządów: oszczędności czy przetrwanie?
Autorzy raportu przyznają, że przy dramatycznie malejącej liczbie dzieci (w niektórych gminach liczba uczniów w roczniku spada poniżej 12 osób), utrzymanie szkół jest ogromnym wyzwaniem finansowym dla lokalnych włodarzy. W wielu przypadkach decyzja o likwidacji placówek jest trudna, lecz nieunikniona.
- „Podejmując decyzję o likwidacji, warto rozważyć nie tylko bezpośrednie konsekwencje ekonomiczne, ale także bardziej długofalowe skutki pośrednie, w szczególności te o charakterze demograficznym” – czytamy w podsumowaniu raportu.
- Likwidacja szkoły często pociąga za sobą degradację innych usług publicznych, takich jak likwidacja linii transportowych czy zamykanie przedszkoli, co jeszcze bardziej marginalizuje wieś.
Raport podkreśla, że choć reorganizacja sieci szkolnej jest często nieunikniona, musi być prowadzona z pełną świadomością, że dla wielu społeczności szkolny dzwonek jest ostatnim sygnałem ich obecności na mapie.
O badaniu: Raport przygotowany przez Pawła Swianiewicza, Julitę Łukomską, Annę Dąbrowską i Tomasza Grzyba opiera się na danych z Narodowych Spisów Powszechnych (2002, 2011, 2021) uzupełnionych o dane GUS z 2009 r., oraz szczegółowej weryfikacji sieci szkolnej w 44 gminach.
Raport dostępny na: Gdy milknie szkolny dzwonek... - Narodowy Instytut Samorządu Terytorialnego
Źródło: NIST