Ten serwis używa cookies i podobnych technologii, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej »

Zrozumiałem

Numer 112: europejski standard, który nie działa po polsku

Numer 112: europejski standard, który nie działa po polsku fot.pixabay

Ponad 11 lat po uruchomieniu systemu powiadamiania ratunkowego (SPR) w Polsce, Najwyższa Izba Kontroli alarmuje: system nie działa tak, jak powinien. Nieskoordynowana polityka ministerstw, brak nowoczesnych technologii i zbyt długie czasy reakcji służb ratunkowych mogą realnie zagrażać zdrowiu i życiu obywateli.

W 2013 roku w Polsce oficjalnie wdrożono numer alarmowy 112, który miał uprościć kontakt obywateli z policją, strażą pożarną i pogotowiem ratunkowym. W zamyśle miał zastąpić tradycyjne numery 997, 998 i 999. Jednak – jak pokazuje najnowszy raport NIK – integracja tych służb z numerem 112 wciąż nie została zakończona.

Największym problemem okazuje się funkcjonowanie numeru 999, który nadal działa w oderwaniu od systemu CPR (centrów powiadamiania ratunkowego). Choć MSWiA przeprowadziło pilotażowe przekierowania połączeń z 999 na 112 i nie odnotowało istotnych opóźnień czy problemów, Ministerstwo Zdrowia sprzeciwiło się ich upowszechnieniu. Efekt? Pogotowie działa w swoim osobnym systemie, co prowadzi do dezorganizacji, a nawet błędów – jak w przypadku dwóch pacjentów zmarłych po tym, jak dyspozytorzy pogotowia nie przyjęli zgłoszeń z CPR.

Technologia, której nie ma – AML i lokalizacja tylko z grubsza
Kolejnym poważnym zarzutem wobec polskiego systemu jest brak wdrożenia technologii AML (Advanced Mobile Location), obecnej już w wielu państwach UE. AML pozwala automatycznie ustalić dokładną lokalizację osoby dzwoniącej z telefonu komórkowego – z dokładnością do kilku metrów. W Polsce nadal korzysta się z przestarzałej metody lokalizacji na podstawie stacji bazowych GSM, co może powodować błędy rzędu nawet kilku kilometrów.

To poważny problem, zwłaszcza w sytuacjach, gdy osoba dzwoniąca nie jest w stanie jasno określić swojego położenia – np. podczas wypadku, zawału czy utraty przytomności. Zdaniem ekspertów, brak AML wydłuża czas dotarcia pomocy i może kosztować ludzkie życie.

Niedostępność dla osób z niepełnosprawnościami
Polski system powiadamiania ratunkowego pozostaje również w dużej mierze niedostępny dla osób niesłyszących, niedosłyszących czy niemówiących. Numer 112 nie odbiera zwykłych wiadomości SMS – można się skontaktować jedynie poprzez specjalną aplikację Alarm112, wymagającą wcześniejszego zgłoszenia. To rozwiązanie wyklucza wiele osób, które w nagłej sytuacji mogłyby potrzebować pomocy, ale nie mogą mówić lub są w niebezpieczeństwie, które uniemożliwia rozmowę głosową.

Fałszywe zgłoszenia i niedoinformowana policja
Z raportu NIK wynika również, że prawie 70% zgłoszeń na numer 112 to zgłoszenia fałszywe lub niezasadne. Mimo tak wysokiego odsetka, wiele centrów CPR nie powiadamia o tym organów ścigania, jak wymaga tego ustawa. Efektem jest bezkarność osób nadużywających numer alarmowy i dalsze przeciążenie operatorów.

Światełko w tunelu: krótsze czasy odbioru, mniej wakatów
Nie wszystko jednak wygląda źle. NIK zauważa pozytywne zmiany, m.in. skrócenie średniego czasu oczekiwania na odebranie połączenia (do ok. 9 sekund) oraz spadek liczby wakatów w CPR. To dowodzi, że pewne elementy systemu się rozwijają.

Niestety, czas od zgłoszenia do przybycia służb ratunkowych nadal pozostaje niepokojąco długi: średnio od 17 do nawet 23 minut – zbyt długo, by mówić o skutecznej pomocy w wielu nagłych przypadkach.

Rekomendacje NIK: czas na konkretne działania
Najwyższa Izba Kontroli wzywa do natychmiastowego wdrożenia technologii AML, stworzenia jednolitego i dostępnego systemu zgłoszeń alarmowych (również za pomocą SMS), a także lepszej koordynacji pomiędzy resortami. Brak współpracy między MSWiA i Ministerstwem Zdrowia jest jednym z głównych czynników obniżających efektywność systemu.

W raporcie padł również apel o rzeczywiste, a nie tylko formalne, przekierowanie wszystkich numerów alarmowych na 112 – tak, jak to od lat funkcjonuje w większości państw Unii Europejskiej.

Polski system powiadamiania ratunkowego wymaga pilnej modernizacji – technologicznej, organizacyjnej i prawnej. Bez niej nie tylko nie spełnia on europejskich standardów, ale realnie zagraża skuteczności udzielania pomocy. 11 lat funkcjonowania to czas, by zbudować solidny, nowoczesny system. Pytanie tylko, czy polityczna wola i odpowiedzialność nadążą za technologią.

Pełen raport NIK dostępny w załączniku.

Źródło: NIK

Załączniki:
Pobierz ten plik (NIK-numer-alarmowy-112.pdf)NIK-numer-alarmowy-112.pdf6724 kB
Śr., 4 Czrw. 2025 0 Komentarzy Dodane przez: Katarzyna Sekuła