Wraz z nadejściem cieplejszych miesięcy rozpoczyna się sezon wyjazdów samochodowych. Jak wynika z badania przeprowadzonego przez firmę Norstat na zlecenie jednego z największych polskich ubezpieczycieli, ponad 60 procent kierowców planuje wiosną lub latem podróż po Polsce własnym autem. Co trzeci zamierza wyruszyć w podobną podróż za granicę.
Podróże krajowe mają zazwyczaj charakter krótszych wyjazdów – najczęściej trwają trzy lub cztery dni i są powtarzane kilka razy w ciągu roku. Wyprawy zagraniczne są natomiast rzadziej organizowane, ale zwykle trwają dłużej, najczęściej co najmniej tydzień.
Choć samochód pozostaje jednym z najwygodniejszych środków transportu podczas wakacyjnych wyjazdów, większość kierowców nie ukrywa, że podróży towarzyszą liczne obawy.
Największy strach: awaria na trasie
Najczęściej wskazywanym problemem jest możliwość awarii pojazdu w trakcie podróży. Obawę tę deklaruje 31 procent kierowców planujących wyjazd po Polsce oraz 35 procent osób wybierających się za granicę.
Statystyki firm ubezpieczeniowych potwierdzają, że takie obawy nie są bezpodstawne. Większość interwencji drogowych dotyczy właśnie usterek technicznych pojazdów, które uniemożliwiają dalszą jazdę.
Co ciekawe, niewielki odsetek kierowców deklaruje całkowity brak obaw przed wyjazdem. W przypadku podróży krajowych taką odpowiedź wskazuje jedynie 15 procent ankietowanych. Wśród osób planujących podróże zagraniczne liczba ta spada do 11 procent. Oznacza to, że zdecydowana większość kierowców – nawet do 90 procent – wyrusza w drogę z pewnym poziomem niepokoju.
Zmęczenie, wypadki i zwierzęta na drodze
Poza awarią samochodu kierowcy wskazują również inne zagrożenia związane z podróżą. W przypadku wyjazdów krajowych na drugim miejscu znajduje się zmęczenie wynikające z długiej jazdy, które jako potencjalny problem wskazuje jedna czwarta badanych.
Kolejne obawy dotyczą kolizji drogowych oraz trudności w radzeniu sobie z nieprzewidzianą sytuacją na drodze. Wśród wymienianych zagrożeń pojawiają się również wypadki z udziałem zwierząt, nadmierna prędkość innych kierowców czy konieczność hospitalizacji po wypadku.
Niepokój budzą także koszty związane z ewentualną naprawą pojazdu lub jego transportem do warsztatu.
Dodatkowe wyzwania za granicą
Podróże zagraniczne wiążą się z dodatkowymi obawami. Jedną z najczęściej wskazywanych jest bariera językowa w kontaktach z lokalnymi służbami drogowymi lub warsztatami samochodowymi. Ten problem jako główną trudność wskazuje 27 procent kierowców.
Ponad jedna czwarta badanych obawia się wysokich kosztów naprawy lub holowania pojazdu poza granicami kraju. Istotnym problemem jest także nieznajomość lokalnych przepisów drogowych i ewentualnych mandatów.
Assistance jako wsparcie w trasie
W sytuacji awarii lub wypadku pomocne okazuje się ubezpieczenie assistance, które stanowi rozszerzenie standardowej polisy komunikacyjnej. Pakiet taki może obejmować m.in. holowanie pojazdu, pomoc techniczną na miejscu zdarzenia, organizację samochodu zastępczego czy transport kierowcy i pasażerów.
Usługi assistance obejmują także pomoc w przypadku rozładowania akumulatora, przebicia opony czy zgubienia kluczyków. W razie poważniejszych problemów możliwe jest również zorganizowanie noclegu dla podróżujących.
Statystyki pokazują, że w ubiegłym roku w Polsce udzielono blisko 300 tysięcy takich usług, co oznacza średnio około 820 interwencji dziennie. Najczęściej dotyczyły one holowania pojazdów, wynajmu aut zastępczych oraz usuwania drobnych usterek technicznych.
W przypadku podróży zagranicznych zakres pomocy może być jeszcze szerszy i obejmować m.in. wsparcie tłumacza, prawnika czy organizację transportu pojazdu do kraju.
Choć assistance nie jest obowiązkowym elementem ubezpieczenia, dla wielu kierowców staje się ważnym zabezpieczeniem podczas dłuższych podróży. W sezonie wakacyjnym, gdy tysiące osób ruszają w trasę, świadomość możliwości szybkiej pomocy może znacząco zmniejszyć stres związany z nieprzewidzianymi zdarzeniami na drodze.
Źródło: Newseria