Po ponad dwóch dekadach oczekiwania na uregulowanie rynku usług psychologicznych w Polsce, prace nad nową ustawą o zawodzie psychologa wkroczyły w decydującą, a zarazem niezwykle burzliwą fazę. Choć pierwotnym celem inicjatywy było wprowadzenie jasnych standardów i uporządkowanie sektora, ostatnie poprawki wprowadzone do projektu wywołały falę krytyki oraz masowe protesty środowiska zawodowego. Kością niezgody stało się wykreślenie psychoterapii z katalogu świadczeń psychologicznych oraz otwarcie furtki do udzielania pomocy psychologicznej osobom bez specjalistycznego wykształcenia kierunkowego.
Jednym z najbardziej kontrowersyjnych punktów aktualnego projektu jest grudniowa poprawka, która usuwa psychoterapię z listy ustawowych zadań psychologa. Przez ostatnie ćwierć wieku te dwie dziedziny były ze sobą nierozerwalnie związane w polskim porządku prawnym. Eksperci i praktycy wskazują, że psychoterapia jest formą leczenia psychologicznego, osadzoną głęboko w naukowych podstawach psychologii, wpływającą na sferę emocjonalną, poznawczą i behawioralną pacjenta.
Wskazuje się, że oderwanie psychoterapii od psychologii klinicznej i przeniesienie jej do odrębnych regulacji może prowadzić do poważnego chaosu kompetencyjnego. W środowisku podnoszone są argumenty, że taki ruch rozmywa odpowiedzialność zawodową i podważa spójność systemu ochrony zdrowia psychicznego. Według przedstawicieli środowiska, obecność psychoterapii w ustawie o zawodzie psychologa jest gwarantem, że osoby ją wykonujące posiadają solidne fundamenty akademickie, na których budowana jest dalsza wiedza specjalistyczna.
Drugim zapalnym punktem są zapisy dopuszczające świadczenie szeroko rozumianej „pomocy psychologicznej” oraz wsparcia przez osoby, które nie posiadają dyplomu magistra psychologii. Dotychczasowa ścieżka profesjonalnego psychoterapeuty-psychologa wiązała się z co najmniej dziewięcioletnim cyklem kształcenia: pięcioletnimi studiami magisterskimi oraz czteroletnim szkoleniem specjalizacyjnym.
Nowe propozycje legislacyjne budzą obawę, że rynek zostanie zalany ofertami osób z zupełnie innym wykształceniem (np. humanistycznym czy artystycznym), które ukończyły jedynie krótkie kursy doszkalające. Podkreśla się, że brak jednoznacznych definicji sprawi, iż dla przeciętnego klienta lub pacjenta różnica między wykwalifikowanym profesjonalistą a osobą bez merytorycznego przygotowania stanie się nieczytelna. Taka sytuacja postrzegana jest jako realne zagrożenie dla osób znajdujących się w kryzysie psychicznym, które wymagają opieki opartej na dowodach naukowych i ścisłym nadzorze merytorycznym.
Podczas protestów organizowanych m.in. pod budynkiem Sejmu, uczestnicy wskazywali na możliwe motywacje stojące za nagłą zmianą kursu legislacyjnego. Pojawiły się opinie, że dopuszczenie osób bez wykształcenia psychologicznego do świadczenia pomocy może być podyktowane interesami komercyjnych szkół psychoterapii, dla których szersza baza potencjalnych kursantów oznacza większe zyski. Jednocześnie zaznaczono, że środowisko psychologów nie dąży do blokowania innym profesjom dostępu do zawodu psychoterapeuty, lecz domaga się zachowania psychoterapii w koszyku świadczeń psychologicznych oraz jasnego rozgraniczenia kompetencji.
W petycji, którą w krótkim czasie podpisało kilka tysięcy osób, zaapelowano o przywrócenie spójności projektowi. Podkreślono, że ustawa w obecnej formie nie pełni swojej podstawowej funkcji – zamiast chronić pacjenta i gwarantować mu wysoką jakość usług, może przyczynić się do obniżenia standardów etycznych i zawodowych.
W dniu 8 stycznia 2026 roku, po drugim czytaniu w Sejmie, projekt ustawy został ponownie skierowany do sejmowych komisji. Mają one za zadanie przeanalizować zgłoszone poprawki oraz odnieść się do postulatów płynących ze strony protestujących praktyków. Przyszłość regulacji zależy od tego, czy ustawodawca zdecyduje się na powrót do pierwotnych założeń gwarantujących ścisłe powiązanie pomocy psychologicznej z wykształceniem kierunkowym, czy też utrzyma kurs na szeroką liberalizację dostępu do zawodu. Rozstrzygnięcie tego sporu będzie miało kluczowe znaczenie dla milionów obywateli korzystających ze wsparcia psychicznego w nadchodzących latach.
Źródło: Newseria