Ten serwis używa cookies i podobnych technologii, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej »

Zrozumiałem

Lotnictwo odczuwa skutki napięć geopolitycznych

Lotnictwo odczuwa skutki napięć geopolitycznych fotolia.pl

Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie zaczyna oddziaływać na światowy rynek lotniczy. Wzrost cen ropy naftowej, który jest jednym z pierwszych skutków konfliktów geopolitycznych, przekłada się bezpośrednio na koszty paliwa lotniczego. W konsekwencji może to prowadzić do podwyżek cen biletów lotniczych, zwłaszcza w sytuacji, gdy popyt na podróże przewyższa dostępną liczbę połączeń.

Pierwsze skutki napięć odczuwalne są już także w Polsce. Na warszawskim Lotnisku Chopina odwołano dotąd około 90 lotów związanych z kierunkami w regionie Bliskiego Wschodu. Mimo to przedstawiciele branży podkreślają, że sytuacja nie musi oznaczać trwałego spadku ruchu lotniczego, ponieważ podróżni często wybierają alternatywne trasy i inne lotniska przesiadkowe.

Odwołane loty i zmiany w siatce połączeń

W reakcji na sytuację w regionie niektóre linie lotnicze zdecydowały się na czasowe zawieszenie wybranych połączeń. Dotyczy to przede wszystkim tras prowadzących do krajów Zatoki Perskiej oraz państw znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie konfliktu.

Polski przewoźnik narodowy zdecydował m.in. o zawieszeniu lotów do Dubaju i Tel Awiwu do końca sezonu zimowego. Wstrzymane zostały także połączenia do Rijadu oraz rejsy do Bejrutu w określonych terminach wiosennych.

Według szacunków branży utrata tych połączeń mogłaby oznaczać nawet kilka milionów złotych strat miesięcznie. Eksperci podkreślają jednak, że nie oznacza to trwałego odpływu pasażerów. Wielu podróżnych wybiera inne destynacje lub korzysta z alternatywnych portów przesiadkowych.

Huby przesiadkowe przejmują ruch

W sytuacjach kryzysowych ruch lotniczy często przenosi się do innych węzłów komunikacyjnych. Jednym z głównych beneficjentów takiej zmiany może być lotnisko w Stambule, które już dziś należy do największych portów lotniczych w Europie.

Turecki hub w ostatnich latach dynamicznie zwiększa liczbę obsługiwanych pasażerów. W 2025 roku obsłużył ponad 84 miliony podróżnych, co oznacza wzrost o ponad 5 procent w stosunku do roku poprzedniego. W ciągu ostatnich pięciu lat ruch pasażerski w tym porcie zwiększył się o niemal jedną czwartą.

Podobne przesunięcia w siatce połączeń są typowym mechanizmem funkcjonowania branży lotniczej w czasie kryzysów geopolitycznych.

Lotnictwo szybko odbudowuje się po kryzysach

Eksperci przypominają, że branża lotnicza wielokrotnie udowodniła swoją zdolność do szybkiego powrotu do normalności po trudnych okresach. Przykładem może być pandemia COVID-19, która na kilka lat znacząco ograniczyła globalny ruch pasażerski.

Już w 2024 roku europejskie lotniska przekroczyły poziom ruchu sprzed pandemii, obsługując łącznie około 2,5 miliarda pasażerów. Rok później liczba podróżnych wzrosła jeszcze bardziej – do 2,6 miliarda.

W Polsce rozwój rynku lotniczego był jeszcze bardziej dynamiczny. W 2025 roku krajowe porty lotnicze obsłużyły ponad 66 milionów pasażerów, co oznacza wzrost o ponad 14 procent w porównaniu z rokiem wcześniejszym.

Droższe paliwo, droższe bilety

Jednym z głównych czynników wpływających na koszty działalności linii lotniczych jest cena paliwa. W ostatnich dniach odnotowano znaczący wzrost cen paliwa Jet A-1 na warszawskim Lotnisku Chopina. Na początku marca jego cena przekraczała już 4400 zł za metr sześcienny, podczas gdy jeszcze kilka dni wcześniej wynosiła około 3000 zł. Jeszcze wyższe stawki pojawiły się na lotnisku Warszawa-Radom.

Choć wielu przewoźników zabezpiecza się przed gwałtownymi zmianami cen paliw poprzez tzw. hedging, czyli kontrakty gwarantujące określony poziom cen, długotrwały wzrost kosztów energii może przełożyć się na ceny biletów lotniczych.

Popyt na podróże wciąż rośnie

Mimo napiętej sytuacji geopolitycznej popyt na podróże lotnicze pozostaje bardzo wysoki. Po okresie pandemicznych ograniczeń wiele osób wróciło do regularnego podróżowania, a chęć odkrywania nowych miejsc często przeważa nad obawami.

Eksperci wskazują, że nawet w przypadku chwilowych wzrostów cen biletów pasażerowie rzadko rezygnują z podróży całkowicie. Zdecydowanie częściej wybierają inne kierunki lub dostosowują terminy wyjazdów.

Perspektywa szybkiej odbudowy ruchu

Branża lotnicza pozostaje ostrożna w prognozach, jednak wiele wskazuje na to, że ewentualne zakłócenia będą miały charakter przejściowy. Wraz z ustabilizowaniem sytuacji geopolitycznej i ponownym uznaniem przestrzeni powietrznej za bezpieczną siatka połączeń może zostać szybko odbudowana.

Prognozy dla polskiego rynku lotniczego pozostają optymistyczne. Szacuje się, że już w 2026 roku krajowe lotniska mogą obsłużyć ponad 73 miliony pasażerów, a w kolejnej dekadzie liczba podróżnych przekroczy 100 milionów rocznie.

Oznacza to, że mimo chwilowych zawirowań spowodowanych sytuacją międzynarodową lotnictwo nadal pozostaje jednym z najszybciej rozwijających się sektorów transportu.

Źródło: Newseria

Śr., 11 Mrz. 2026 0 Komentarzy Dodane przez: Tomasz Smaś