Rzeczniczka Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak zwraca się do Ministra Sprawiedliwości i Ministra Cyfryzacji z prośbą o prawne uregulowanie problemu drastycznych treści możliwych do znalezienia w Internecie. Potrzeba przeciwdziałania rozpowszechniania takich obrazów wynika m.in. z konieczności ochrony małoletnich przed treściami mogącymi mieć szkodliwy wpływ na ich rozwój psychiczny i emocjonalny - treściami, nad którymi obecnie nie ma żadnej prawnej kontroli.
Internet jest skarbnicą pełną informacji, obrazów i wszelkich multimediów, dzięki którym jego użytkownicy, w tym dzieci, poznają świat i zaspokajają swoją ciekawość. Jednak, choć być może mówi się o tym rzadko, wśród wielu miejsc, jakie można znaleźć w tej przestrzeni, znajdują się też takie szczególnie nieprzyjazne. Niektóre fora i portale internetowe wypełnione są skrajnie brutalnymi, krwawymi i przesyconymi przemocą filmami i zdjęciami, z którymi kontakt może (a być może wręcz powinien) przerazić i napełnić psychicznym bólem. Nie bez powodu tego typu zawartość bywa określana mianem treści szokujących.
Zetknięcie z treściami które nie pozostaje bez wpływu na ludzką, a zwłaszcza dziecięcą psychikę. Nagranie morderstwa czy zdjęcie z miejsca tragicznego wypadku potrafią wryć się w pamięć bardzo głęboko, a tym samym wywołują skutki, którym szczególnie w postaci osób małoletnich dorośli powinni zawsze przeciwdziałać. Niestety jest o to trudno. Problem uwidocznił się zwłaszcza w maju br., gdy portal X i niektóre fora dyskusyjne obiegły drastyczne nagrania ilustrujące wydarzenia na kampusie Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie student uczelni brutalnie zamordował portierkę. Tragedia ta dała początek dyskusjom dotyczącym etycznych zastrzeżeń co do utrwalania i rozpowszechniania takich obrazów. O wprowadzenie narzędzi umożliwiających blokowanie tego typu zawartości w Internecie apelował w maju marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Teraz Rzeczniczka Praw Dziecka wspomina w tym kontekście dodatkowo o wtórnej wiktymizacji ofiar poniekąd pośmiertnie pozbawionych swojej intymności, oraz dodatkowym krzywdzeniu ich bliskich.
Aby postawić opór treściom szokującym i chronić przed nimi dzieci oraz młodzież, Monika Horna-Cieślak zwróciła się do szefów dwóch resortów (Cyfryzacji i Sprawiedliwości) z prośbą o rozważenie zainicjowania procesu legislacyjnego (w tym być może w odniesieniu do prawa karnego), mającego na celu zapobieganie tego typu zjawiskom. Rzeczniczka postuluje oparcie tych rozwiązań na przepisach zabraniających gloryfikowania przemocy i nienawiści. Stanowią one bowiem pewnego rodzaju równowagę pomiędzy gwarantowaną obywatelom wolnością słowa a prawną i moralną potrzebą ochrony praw dziecka i godności ludzkiej. Zaproponowała powołanie zespołu interdyscyplinarnego, który miałby przeanalizować ryzyko związane z dostępem do treści szokujących, a także opracować propozycje efektywnych rozwiązań prawnych i organizacyjnych. W swoim wystąpieniu RPD zwróciła uwagę na potrzebę współpracy z instytucjami edukacyjnymi, naukowymi oraz rodzicami. Tylko w ten sposób możliwe jest odpowiednie i sprawne reagowanie na to zagrożenie i przeciwdziałanie jego szkodliwemu wpływowi - nie tylko na najmłodszych.
Źródło: BIP RPD