Ten serwis używa cookies i podobnych technologii, brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Więcej »

Zrozumiałem

Za współfinansowaniem przez gminy utrzymania dzieci przebywających w instytucjonalnej pieczy zastępczej

Za współfinansowaniem przez gminy utrzymania dzieci przebywających w instytucjonalnej pieczy zastępczej fotolia.pl

20 września br. Zarząd Związku Powiatów Polskich podjął stanowisko w sprawie planowanych zmian w ustawie o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej.

Jak czytamy w stanowisku, Związek Powiatów Polskich stanowczo protestuje przeciwko przewidzianemu w projekcie ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej zniesieniu współfinansowania przez gminy pobytu dzieci w pieczy zastępczej instytucjonalnej.

Związek przypomina, że w 2011 r., kiedy przyjmowano ustawę o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, u podstaw obowiązujących regulacji prawnych leżało stworzenie ekonomicznych bodźców motywujących gminy do skuteczniejszej pracy z rodzinami. Finansowa współodpowiedzialność gminy za skalę zadań z zakresu pieczy zastępczej realizowanych na ich terytorium i wobec mieszkańców pochodzących z danej gminy miała umożliwiać racjonalizację wydatków publicznych na zadania z zakresu pieczy zastępczej – co wprost wskazano w projekcie ustawy.

Teraz przedstawiciele powiatów obawiają się, że po zniesieniu partycypacji w kosztach utrzymania wychowanków placówek opiekuńczo-wychowawczych, część gmin, wobec braku motywacji ekonomicznej, całkowicie zaniecha prowadzenia pracy z rodziną biologiczną. Jak zauważa ZPP, nie ma przy tym żadnych realnych instrumentów prawnych przewidzianych w ustawie, poza przydzieleniem rodzinie asystenta, które gwarantowałyby prowadzenie skutecznej pracy z rodziną biologiczną, w celu powrotu dziecka do tej rodziny. W konsekwencji dzieci, które trafią do placówek opiekuńczo-wychowawczych będą zdaniem Związku, pierwszymi ofiarami projektowanego systemu.

- Jednocześnie hipokryzją jest twierdzenie przedstawicieli Ministerstwa Rodziny Pracy i Polityki Społecznej, że powiat zawsze ma możliwość zapewnienia dzieciom miejsca w rodzinach zastępczych czy rodzinnych domach dziecka. Po pierwsze pomimo ogromnych wysiłków ze strony powiatów promujących rodzicielstwo zastępcze, osób chętnych, spełniających warunki określone w ustawie w tym lokalowe, a przede wszystkim posiadających predyspozycje konieczne do pełnienia tej funkcji, nie jest wiele. Po drugie rodziny zastępcze, również rodziny zastępcze zawodowe, mogą odmówić przyjęcia konkretnych dzieci. W konsekwencji dla dzieci starszych, pochodzących z trudnych środowisk, sprawiających problemy wychowawcze placówka opiekuńczo-wychowawcza jest często jedyną alternatywą. Podobny problem występuje w przypadku konieczności zapewnienia pieczy zastępczej licznemu rodzeństwu. Rodzeństwa pięcio- czy sześcioosobowe a nawet liczniejsze kierowane są do pieczy zastępczej stosunkowo często. Jeżeli powiat dysponuje pojedynczymi wolnymi miejscami w rodzinie zastępczej lub rodzinnym domu dziecka, istnieje trudny wybór pomiędzy rozdzieleniem rodzeństwa albo umieszczeniem wszystkich dzieci w placówce opiekuńczo-wychowawczej. Również w przypadku dzieci niepełnosprawnych lub przewlekle chorych znalezienie rodziny zastępczej lub rodzinnego domu dziecka jest bardzo trudne.

Nikt nie kwestionuje prawa dzieci do wychowania się w rodzinie oraz wyższości form pieczy zastępczej rodzinnej nad pieczą instytucjonalną, ale trzeba być świadomym, że takiego systemu nie tworzy się z dnia na dzień. Trzeba być również świadomym ograniczeń dotyczących funkcjonowania rodzinnej pieczy zastępczej. – wynika ze stanowiska.

ZPP przypomina ponadto, że powiaty od 2012 r. ponoszą ogromny wysiłek finansowy w celu likwidacji dużych placówek i przekształcenia je w placówki 14-osobowe. Dzisiejsze placówki opiekuńczo-wychowawcze to nie wielkie molochy znane jeszcze z poprzedniego wieku i przejęte w takim stanie przez powiaty, a budynki, które swoim wyglądem przypominają domy jednorodzinne czy lokale mieszkalne. W finansowaniu tego zadania, jak i innych nałożonych na powiaty przy przyjmowaniu ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej, Skarb Państwa nie partycypował, nie licząc symbolicznego programu dofinansowującego zatrudnienie nowych pracowników. Brak dofinansowania funkcjonowania placówek opiekuńczo-wychowawczych przez gminy w perspektywie kilku lat to skutek dla powiatów rzędu kilkuset milionów złotych. Powiaty dysponują ograniczonymi dochodami własnymi. Konsekwencje ubytku tak dużej kwoty w systemie pieczy zastępczej odczują zarówno dzieci przebywające w pieczy zastępczej, wobec ograniczonych możliwości sfinansowania przez powiat świadczeń fakultatywnych czy świadczeń ponadstandardowych, jak i osoby pracujące w systemie, których wynagrodzenie jest finansowane z budżetu powiatu – nie tylko pracownicy placówek opiekuńczo-wychowawczych, ale również rodzice zastępczy oraz prowadzący rodzinne domy dziecka (brak środków na podwyższenie wynagrodzeń powyżej minimum przewidzianego w ustawie).

Dlatego ZPP domaga się odstąpienia od zmiany znoszącej współfinansowanie przez gminy dzieci umieszczonych w instytucjonalnej pieczy zastępczej.

Niedz., 23 Wrz. 2018 2 Komentarze Dodane przez: Sylwia Cyrankiewicz-Gortyńska

Komentarze

Michał
+3 # Michał 2018-09-28 10:40
Ze dziwieniem czytam informacje dotyczącą faktu, że powiaty nie mają rodzin zastępczych. W ostatnim okresie powiaty zrzeszone w ZPP masowo rozwiązują umowy z RDD czy RZZ i oficjalnie podają że mają zbyt dużą ilość rodzin zastępczych. Uważam, że pełna odpłatność za dzieci w placówkach to doskonały motywator dla powiatów, żeby coś zrobiły w kierunku rozwijania rodzinnej pieczy zastępczej. Najprostszym rozwiązaniem było by zniesienie rejonizacji i możliwość umieszczania dzieci poza powiatem. Ale najprostsze rozwiązania zawsze są najtrudniejsze do zastosowania.
| | |
Irek
0 # Irek 2018-09-29 10:08
Propozycje Ministerstwa idą w dobrym kierunku,argume nt że nie mozna tego wrowadzać z dnia na dzień to nadużycie .Samorządy miały dość czasu ,żeby przygotować odpowiednią ilość rodzin zastępczych,ale ignorowały to mając na myśli to że postawią ministerstwo przed faktami,i że nic się nie da zrobić bo rodzin jest za mało.Jedynym skutecznym sposobem na powiaty jest precyzyjny zapis ustawowy i bat ekonomiczny.Wsz elka dobrowolność przeważnie jest interpretowana na niekorzyść rodzin zastępczych.
| | |