Dwa oblicza kolei w 2025 roku

Dwa oblicza kolei w 2025 roku fot.canva

Rok 2025 zapisał się w historii polskiej kolei jako czas wyraźnego przełomu – ale nie dla całego rynku. Z jednej strony odnotowano spektakularny wzrost przewozów pasażerskich, które osiągnęły najwyższy poziom od trzech dekad. Z drugiej – przewozy towarowe znalazły się w trudnym momencie, notując najniższy wynik co najmniej od 2012 roku. Dane pokazują więc kolej w dwóch skrajnie różnych odsłonach: jako rosnący kręgosłup codziennej mobilności i jednocześnie sektor logistyczny zmagający się z wyzwaniami rynkowymi.

W 2025 roku z usług kolei skorzystało niemal 439 mln pasażerów (dokładnie 438,97 mln). To o ponad 31,4 mln więcej niż w 2024 roku, co oznacza wzrost o 7,7 proc. Tak wysoką liczbę podróżnych odnotowano w ostatnich kilkudziesięciu latach tylko raz – w 1995 roku, kiedy pociągami podróżowało ponad 465 mln osób.

Trend był stabilny przez cały rok: w każdym miesiącu 2025 roku liczba pasażerów była wyższa niż rok wcześniej. Wzrost dotyczył także kluczowych parametrów eksploatacyjnych. Praca przewozowa sięgnęła prawie 30,7 mld pasażerokilometrów, a praca eksploatacyjna przekroczyła 225,3 mln pociągokilometrów. W praktyce oznacza to nie tylko więcej pasażerów, ale również intensywniejszą pracę całego systemu przewozowego.

Zmienia się również sposób korzystania z pociągów. Statystyczny mieszkaniec Polski skorzystał z kolei średnio 11,7 razy w ciągu roku – to najwyższy wynik od 1995 roku. Średnia odległość przejazdu wyniosła około 69,9 km, co wskazuje, że kolej nie jest już wyłącznie środkiem transportu dalekobieżnego, ale coraz częściej elementem codziennej mobilności.

W oficjalnych komentarzach podkreśla się, że dostępność transportu kolejowego zapewnia stabilny system usług publicznych, które dominują w strukturze przewozów pasażerskich. Wzrost popularności pociągów można więc odczytywać jako sygnał dojrzewania rynku i zmiany nawyków komunikacyjnych – szczególnie w dużych aglomeracjach, gdzie czas i przewidywalność podróży stają się kluczowe.

Końcówka roku potwierdziła skalę zainteresowania koleją. W samym grudniu 2025 roku pociągami podróżowało ponad 36,8 mln osób – o 11 proc. więcej niż w grudniu 2024 roku. Choć sezonowo było to mniej niż w listopadzie (spadek o ok. 4 proc.), jednocześnie wzrosły inne wskaźniki: praca przewozowa i eksploatacyjna. Co istotne, średnia długość podróży w grudniu była o ponad 3 km większa niż miesiąc wcześniej, co może wskazywać na większy udział przejazdów dalszych, typowych dla okresu świąteczno-noworocznego.

W przewozach towarowych 2025 rok przyniósł zupełnie inną historię. Kolej przewiozła niespełna 217,8 mln ton ładunków, co oznacza spadek o 2,6 proc. względem 2024 roku. To wynik najniższy co najmniej od 2012 roku i wyraźny sygnał, że segment cargo stoi przed poważnymi wyzwaniami.

Spadki objęły także pozostałe parametry: praca przewozowa wyniosła ponad 56,2 mld tonokilometrów (spadek o 3,5 proc.), a praca eksploatacyjna przekroczyła 79,2 mln pociągokilometrów (również spadek o 3,5 proc.). Średnia odległość przewozu jednej tony zmniejszyła się z prawie 261 km do ponad 258 km.

Mimo trudnych danych rocznych, pojawiły się sygnały możliwego ożywienia. Od września 2025 roku zaczęto notować pierwsze wzrosty podstawowych wskaźników przewozów towarowych. Wskazuje się przy tym na rosnące znaczenie transportu materiałów budowlanych, kruszyw, surowców wtórnych oraz odpadów komunalnych. Stabilną pozycję utrzymał transport intermodalny, który – jako element nowoczesnych łańcuchów logistycznych – w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku notował wzrost wolumenów.

Dane z 2025 roku pokazują wyraźnie, że polska kolej rozwija się nierównomiernie. Segment pasażerski przeżywa boom i odzyskuje znaczenie społeczne, stając się realną alternatywą dla transportu drogowego. Segment towarowy natomiast zmaga się z rynkowymi turbulencjami, choć końcówka roku daje podstawy do ostrożnego optymizmu. Jeśli kolej ma pozostać filarem nowoczesnej mobilności i logistyki, konieczne będzie nie tylko utrzymanie pasażerskiego rozpędu, ale także odbudowa konkurencyjności przewozów cargo – szczególnie w obliczu rosnących potrzeb gospodarki i presji na bardziej ekologiczny transport.

Źródło: UTK

Śr., 4 Lt. 2026 0 Komentarzy Dodane przez: Tomasz Smaś